piątek, 29 maja 2015

So so so sorry, Guys...

A więc chciałabym zacząć od tego, że naprawdę mi przykro. Nie wiem, czy ktokolwiek jeszcze czyta tego bloga, zagląda tu czasami, czy w ogóle o nim pamięta. Ale czuję się naprawdę źle z tym, że przez tyle czasu nie dawałam znaku życia. Już jakiś czas temu całkowicie straciłam wenę do tego opowiadania i... ludzie! Ostatni raz publikowałam tu 30 kwietnia, jestem naprawdę okropna .-. Powinniście mnie spalić na stosie ;-; W każdym razie chciałam Was przeprosić za to, że nic nie publikowałam, ale ostatnio naprawdę mi się nie układa i po prostu nie mam zbyt dużo czasu na pisanie, a do tego wena gdzieś uciekła... :( Przepraszam. Wiem, że to pewnie nic Wam nie da i, i tak Was to nie obchodzi, ale musiałam to powiedzieć, bo... po prostu tak jest właściwie. I, jeśli ktoś to w ogóle czyta, to pewnie się domyśla, co zamierzam zrobić, bo jest to nieuniknione. 
ZAWIESZAM
Naprawdę nie chcę tego robić, ale muszę. Kompletnie straciłam wenę, nie mam czasu, muszę poprawić mnóstwo ocen... Przepraszam. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę dalej prowadzić ten blog i, czy dokończę tą historię, mam nadzieję że tak. 
Jeśli wciąż chcecie czytać moje opowiadanie to wciąż pisze jedno na wattpadzie, na które wciąż mam wenę i uparłam się, żeby je skończyć.
Jeszcze raz przepraszam.
(To samo robię z resztą blogów, gdzie również pojawi się post o tej samej treści :( )

1 komentarz:

  1. Co? Dlaczego gdy trafię na naprawdę dobrego bloga on zostaje zawieszony? Mam wielką nadzieję,że jeszcze tu powrócisz. I zaszczycisz nas czymś

    OdpowiedzUsuń

CZYTASZ = KOMENTUJESZ
To jedyna zasada panująca na moim blogu :) Bardzo zależy mi na Waszych komentarzach, ponieważ one motywują do dalszego pisania ;) Mam nadzieję, że weźmiecie to pod uwagę. Bardzo chętnie wejdę również na Wasze blogi, jeśli zostawicie link w komentarzu :)